Jak osiągnąć wyższe pozycje strony na WordPress w Google

Do rozmowy o SEO na blogu, a konkretniej na blogu opartym o WordPress, zaprosiłam Tomasza Kołkiewicza. Tomek – jest dla mnie absolutnym guru w temacie! Uwielbiam go słuchać na konferencjach i rozmawiać w kuluarach. Prawdziwa skarbnica wiedzy i tę skarbnicę otwieram dzisiaj dla Was!

Tomasz Kołkiewicz

Właściciel agencji SEO4.net, założyciel platformy FlowMo,
expert SEO, entuzjasta WordPressa, optymalizator wszystkiego.

Poniżej moje pytania do Tomasza, które zebrałam z doświadczeń moich i moich klientów. Chcesz jeszcze o coś zapytać? Napisz w komentarzu.

Wtyczka Yoast SEO

Ja: Co sądzisz o wtyczce Yoast – czy stosujesz, czy polecasz coś innego lżejszego?

Tomek: Stosuję tę wtyczkę od wielu lat, choć nie wykorzystuję w pełni jej możliwości. Co powinna mieć dobra wtyczka do SEO? Przede wszystkim edycję metatagów (title, description, opengraph), ponieważ WordPress w dalszym ciągu nie dorobił się natywnej obsługi tych elementów. Ponadto zarządzanie mapą strony – jej generowanie, oznaczanie stron, które nie powinny trafić do mapy. Korzystam również z opcji wycinania sluga /category/ z adresu.
Nie korzystam natomiast z oceny treści przez tę wtyczkę, ponieważ ten algorytm jest bardzo niedoskonały i nie należy się nim kierować, zwłaszcza w języku polskim bogatym przez rozmaite deklinacje, koniugacje, czyli odmiany. Pomimo, że możemy mieć doskonały tekst, rankujący wysoko, wtyczka wciąż może pokazywać, że nasycenie słowami kluczowymi jest niewystarczające.

Ja: Wspomniałeś, że usuwasz slug /category/ z linku.  /category/. Usuwasz go z uwagi na skrócenie linku?

Tomek: m.in. ale przede wszystkim z uwagi na architekturę, aby adres po usunięciu końcowego sluga również był poprawny. Tymczasem pod adresem /category/ nic nie znajdziemy. To bardziej takie praktyczne podejście, niż SEOwe.

Ja: W jakich przypadkach należy Twoim zdaniem wyłączyć podstronę z indeksacji Google?

Tomek: To nie jest tak, że należy wyłączać. Warto wyłączać te strony, które nie muszą być znajdowane w wyszukiwarce, np regulamin, polityka prywatności. Takie wystawione strony przyciągają też różnej maści kancelarie, usiłujące zaoferować swoją pomoc prawną i strasząc zgłoszeniem regulaminu i karami. Z wyłączenia z indeksacji stosuje się też strony wyświetlające się w efekcie np wysyłki formularza – z podziękowaniem za wypełnienie.

Ja: O jakie podstawowe elementy pod kątem seo warto zadbać od początku istnienia bloga, aby wspomóc indeksację i szybciej osiągnąć dobre pozycje?

Tomek: Architektura serwisu – to jak rozplanowane są treści na stronie, ich wzajemne linkowanie oraz struktura adresów. Zalecam wykorzystywanie kategorii w adresach.
Unikanie kanibalizacji – tzn pilnowanie, aby na dane słowo kluczowe rankowała (pojawiała się w wynikach wyszukiwania na wysokich pozycjach) tylko jedna podstrona. Jeśli jest ich więcej, scalanie treści, bądź opracowanie struktury zagnieżdżonej, tzw content silo – od ogółu do szczegółu.

Publikowanie takich treści, które są wyszukiwane i stanowią wartość dla użytkowników.

Pozyskiwanie wartościowych linków do strony – to bardzo trudne zadanie, wymaga czasu oraz doświadczenia. Jeśli jednak przygotujemy wartościowy artykuł i podzielimy się nim w social mediach, jest szansa, że nasz artykuł znajdzie zainteresowanie i pozyska jakieś linki.

Nie koncentrowanie się na pozycjach, tylko na widoczności strony, czyli na tym, aby strona wyświetlała się na jak największą liczbę fraz. Aktualnie to widoczność i ruch organiczny (czyli z bezpłatnych wyników wyszukiwania) decyduje o sukcesie witryny, a nie pozycje na kilka wybranych fraz, aczkolwiek to może iść ze sobą w parze, choć nie musi. Mamy przykłady projektów, które osiągają sukces, pomimo, że na główne słowa kluczowe rankują nisko, jak również projekty, które pomimo obecności w top3 na konkurencyjne słowa kluczowe nie zarabiają, ponieważ nie rozwijają widoczności (nie inwestują w treść).

Skąd czerpać pomysły na artykuły na blogu

Ja: Wspomniałeś o  publikowaniu treści, które są wyszukiwane i stanowią wartość dla użytkowników. Masz jakieś sprawdzone sposoby na szukanie pomysłów? Qura, answerthepublic, fora?

Tomek: SENUTO, Google Search Console. W III części mojej prezentacji znajdziesz kilka narzędzi:
https://www.slideshare.net/TomaszKolkiewicz/slowa-kluczowe-relikt-czy-mus
I tutaj
https://www.slideshare.net/TomaszKolkiewicz/long-tail-seo-w-wordpressie

Zasady stosowania nagłówków w artykułach

Ja: Nagłówki w artykułach, jakie są podstawowe zasady stosowania

Tomek: Wykorzystuj słowa kluczowe w nagłówkach, ale nie spamuj nimi. Zachowaj przyjazność dla użytkownika.

Dziel tekst na krótkie fragmenty i dodawaj do nich nagłówki śródtekstowe. To ułatwi czytanie oraz skanowanie artykułu w poszukiwaniu informacji.

Unikaj nagłówków metaforycznych oraz nie dających się zrozumieć bez kontekstu, stosuj konkretne opisy. Np zamiast nagłówka Zaczynamy, albo Pierwsze kroki napisz Instalacja WordPressa, albo Wybór hostingu pod WordPressa.

Ja: Co sądzisz o spisie treści na początku artykułu z odnośnikami do nagłówków

Tomek: To bardzo dobre i wygodne rozwiązanie, zalecam jego stosowanie. Podnosi przyjazność serwisu. 

O czym warto pamiętać dodając zdjęcia do artykułu

Ja: Zdjęcia – jakie są podstawowe zasady wspierające seo – nazwa, tytuł alt – co najważniejsze, czy powinny być takie same te pola, czy różne 

Tomek: Dla obrazków stosujemy tekst alternatywny (atrybut alt), którego zadaniem jest wyjaśniać, co znajduje się na grafice osobom z dysfunkcją wzroku, robotom wyszukiwarek oraz informować, jaka jest zawartość obrazka, gdy ten z jakichś powodów się nie załaduje. Tytuł grafiki wyświetla się po najechaniu na obrazek myszką. Można tam wykorzystać treść, którą chcielibyśmy pokazać użytkownikowi w przypadku, kiedy grafika nie posiada widocznego podpisu. Z kolei nazwa grafiki jest wykorzystywana przez niektóre szablony, aby podpisać osadzony obrazek. Najważniejszym elementem jest atrybut alt. Warto wykorzystywać w nim słowa kluczowe.

Poszczególne opisy grafik powinny różnić się między sobą, tak, aby można było zrozumieć, na czym polega różnica między nimi. Może to być np jakiś dodatkowy szczegół wyróżniający obrazek, np “wiosna w parku, zdj 1”, “wiosna w parku, zdj 2” itd

Kategorie na blogu

Ja: Kategorie – masz jakieś sprawdzone zasady grupowania treści?

Tak. Najważniejsze, to traktować strony kategorii, tagów, czy innych taksonomii, jako pełnoprawne strony docelowe. Tzn. miejsca, na które może trafić użytkownik z wyników wyszukiwania. Zatem powinny to być nazwy konkretne i zrozumiałe. Najlepiej zawierające słowa kluczowe. Zatem kategorie takie jak ciekawostki, pozostałe, lub pomysły się nie sprawdzą w takiej strategii, ponieważ nie chcemy, aby nasza strona rankowała na takie frazy. Jeśli mamy blog kulinarny, to zamiast śniadania, nadajmy kategorię przepisy na śniadania, zamiast wołowina, dania z wołowiną.

Tagi na blogu

Ja: Tagi – czy warto? Jeśli tak to czy indeksować, czy nie?

Tomek: Tagi są dobrym rozwiązaniem w zamkniętych systemach, a nie w wystawionych na indeksację. Tzn. takich, w których sami za jakiś czas będziemy wyszukiwać danych treści. Przykładem jest, chociażby Evernote – narzędzie do notatek, czy Pocket – narzędzie do zapisywania linków. To od nas zależy, jak sobie opiszemy nasze znaleziska, czy pomysły, tak aby w przyszłości łatwo na nie trafić.

Tagowanie wpisów blogowych zgodnie z taką nomenklaturą może nawet zaszkodzić stronie poprzez tworzenie duplikatów stron, lub stron o małej zawartości treści. A jeśli takich stron będzie stosunkowo dużo, to osłabiamy w ten sposób naszą witrynę.

Dla przykładu, na blogu kulinarnym, jajecznicę można otagować tagami: jajko, jajka, jajo, jaja. Spotkałem się z blogiem, gdzie część wpisów była otagowana raz jednymi, raz drugimi określeniami, co z kolei wywoływało niekonsekwencję.

Jeśli stosujemy dużą liczbę podobnych tagów, lepiej nie indeksować stron docelowych.

Ja zalecam natomiast z tagów w ogóle nie korzystać. Ewentualnie przygotować sobie wcześniej ich listę i wybierać dla poszczególnych wpisów. Lepiej natomiast sprawdzi się tutaj struktura kategorii, lub innych taksonomii.

Należy również pamiętać, że jeśli chcemy zbudować potencjał witryny za pomocą tagów, to powinny mieć one odpowiednio przygotowane strony docelowe. Tzn. zawierające zrozumiały opis, najlepiej jakieś zdjęcie, lub galerię zdjęć. Tak przygotowana strona tagu ma szansę pojawić się w wynikach wyszukiwania, ponieważ stanowi większą wartość dla użytkownika niż sama nazwa tagu i lista artykułów.

Częstotliwość publikacji nowych treści na blogu

Ja: Jak często publikować czy ma to duże znaczenie dla SEO?

Tomek: Im częściej, tym lepiej. Pod warunkiem, że często wrzucane teksty będą równie wysokiej jakości, co treści publikowane rzadziej. Każdy nowy artykuł podnosi potencjał naszego serwisu. Dzieje się tak, ponieważ każda dodatkowa podstrona wpompowuje w serwis niewielką porcję mocy, która rozkłada się dzięki linkom na inne podstrony. Dlatego serwisy rozbudowane, zgodnie z tą regułą, są silniejsze niż serwisy z małą ilością podstron i treści. Oprócz częstotliwości publikacji ważna jest jednak rozbudowa serwisu – tworzenie nowych kategorii, struktur, połączeń za pomocą linków.

Jeden długi artykuł w temacie, czy seria krótkich?

Ja: Która metoda jest Twoim zdaniem lepsza jeden długi artykuł w danym temacie czy kilka krótkich – seria?

Tomek: Zalecam serię. Po pierwsze, Google nie ocenia jakości artykułu, czy serwisu na podstawie długości artykułu, ale na podstawie zgromadzonej wiedzy w ramach serwisu. Zatem bardziej naturalna eksploracja jakiegoś tematu za pomocą wielu powiązanych artykułów, niż budowanie jednego, ciągnącego się w nieskończoność. Drugim argumentem są przyzwyczajenia ludzi i sposób zarządzania czasem. Żyjemy w coraz większym pośpiechu. Poszukując informacji chcemy otrzymać ją na takim poziomie, na jakim nas ona interesuje. Tzn. na pytanie ogólne chcemy dostać odpowiedź ogólną, a na szczegółowe – szczegółową. Jeśli szukamy informacji, czy najbliższa niedziela będzie handlowa, nie interesuje nas, kiedy został wprowadzony przepis o zakazie handlu w niedzielę, ani problemy klientów, czy straty finansowe galerii.

Odświeżanie dodanych wcześniej artykułów

Ja: Co sądzisz o uaktualnianie lub dopisywaniu treści do starych artykułów, które mają potencjał.

Tomek: O bardzo dobra praktyka. Dzięki temu wartość takiego artykułu stale wzrasta. Gdyby jednak okazało się, że ilość treści, którą chcemy dodać jest duża, być może warto rozważyć napisanie kolejnego artykułu, który będzie odnosił się do danego zagadnienia pod nieco innym kątem. Przykładowo, na temat ograniczeń związanych z koronawirusem w Polsce można wciąż rozwijać jeden i ten sam artykuł, dodając kolejne pozycje. Natomiast, gdybyśmy chcieli opisać wpływ koronawirusa na sytuację w Polsce i mieli dużo informacji, warto rozważyć podział na pod zagadnienia, np. wpływ na sytuację przedsiębiorców, turystykę, edukację, system zdrowotny i zrobić jeden tekst wprowadzający, który odeśle do poszczególnych artykułów.

Tej decyzji nie musimy podejmować od razu. Możemy również w dowolnym momencie zmienić strukturę, rozbudowując ją.

Linkowanie wewnętrzne

Ja: Linkowanie wewnętrzne – na czym polega i co zyskujemy?

Tomek: Linkowanie wewnętrzne polega na odnoszeniu się do innych stron w naszej witrynie za pomocą linków. Możemy linkować do stron statycznych, wpisów, ale również stron kategorii, tagów, czy taksonomii. W ten sposób wzmacniamy strukturę naszej witryny. Jest również druga ważna zaleta. Linkując wewnętrznie możemy używać dowolnych słów kluczowych w treści linków. I jest to bezpieczne w przeciwieństwie do linkowania między serwisami z użyciem słów kluczowych. Takie działania w odniesieniu do linkowania zewnętrznego mogą zostać ocenione przez algorytm za nienaturalne, oczywiście po przekroczeniu pewnej skali.

Rada dla rozpoczynających przygodę z blogowaniem

Ja: Jaką dałbyś jedną najważniejszą radę pod kątem SEO dla osób,  które rozpoczynają swoją przygodę z blogowaniem na WordPress i są osobami nietechnicznymi.

Tomek: Wejdź w rolę swojego użytkownika/odbiorcy i zastanów się, co ta osoba mogłaby znaleźć na Twojej stronie, aby uznać ją za atrakcyjną i chcieć na nią powracać. Staraj się nie myśleć o swoich potrzebach, ale o potrzebach odwiedzającego.

Teraz dopiero zastanów się, w jaki sposób ten użytkownik mógłby trafić na Twoją stronę. Czego mógłby szukać w wyszukiwarce, aby się tutaj znaleźć. Jak uatrakcyjnić każdą z podstron, żeby była ciekawsza dla użytkownika Twojej strony i wygodnie poprowadziła za rękę.

O czym musisz pisać, aby ktoś uznał, że jesteś specjalistą w swojej dziedzinie? Pamiętaj, że jeśli napiszesz, że jesteś specjalistą, nie każdy w to uwierzy, zwłaszcza, że inni też tak mogą pisać. Pomyśl, jak Ty rozpoznałbyś stronę specjalisty. Prawdopodobnie algorytmy Google będą analizować w sposób podobny do Ciebie, ponieważ również są tworzone przez ludzi, którzy poszukują informacji w Internecie. A jeśli odkryjesz, jak powinna wyglądać i działać strona specjalisty, to podtrzymuj to przekonanie stale odwiedzających Cię użytkowników, którymi są również roboty wyszukiwarek.

Nagranie webinaru z Tomaszem:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *